paź 23 2019

Dwa głosy w głowie :)


Komentarze: 0

O tak, te dwa głosy istnieją. Jeden to podświadomość, drugi to racjonalne myślenie. Każdy z nas rozmawia sam ze sobą w ciszy, w swojej głowie. Pytanie tylko, których odpowiedzi słucha i które wprowadza w życie. Sama po sobie wiem, że zazwyczaj wolałam słuchać podszeptów mojej podświadomości. Hamowała mnie przed działaniem, podpowiadała łatwe ale autodestrukcyjne rozwiązania, czasem nie do końca ucziwe ale usilnie próbowała mi wmówić, że postępuje dobrze. Ten drugi głos (racjonalny) odzywa się zazwyczaj chociaż nie chcemy go słuchać :) Ale podpowiada nam lepsze chociaż czasem trudniejsze postępowanie. To od nas zależy za którym głosem pójdziemy. Ale to czy nauczymy się je od siebie odróżniać zależy od naszej pracy i od przekucia fałszywych kodów na prawdziwe. Nie można iść za duchowym, życiowym przewodnikiem ze swojej głowy jeśli nie wierzymy w słuszność jego podpowiedzi :) Prosty przykład. Przechodzimy na dietę. Mamy swoje mocne postanowienie, chcemy zrzucić parę kilo. Nagle dopada nas wielka chęć do sięgnięcia po kawałek czekolady. Wyobrażamy sobie moment, w którym delektujemy się jej słodkim smakiem. Sięgamy do szuflady i wyciągamy z niej małe zawiniątko, które jest obietnicą chwilowej przyjemności i oto w naszej głowie pojawiają się dwa głosy. 

Podświadomość: Wiesz, że i tak nie dasz rady schudnąć. Po co się tak męczyć? Czy życie jest dla ciebie zbyt łaskawe, że masz zamiar odmówić sobie kawałka czekolady ? Zjedz a zobaczysz, że poczujesz się lepiej. 

Racjonalne myślenie: Podjęłaś wobec siebie zobowiązanie. Trzymaj się go albo podejmij świadomą decyzję, że nie chcesz się odchudzać i wolisz zjeść ten kawałek czekolady. Ale niech to będzie Twoja decyzja. 

A więc mamy dwa warianty. Którą drogą pójdziemy ? Załóżmy, że wygrywa podświadomość. Odwijamy sreberko i zjadamy rzeczony kawałek czekolady. No faktycznie w chwili delektowania się nią czujemy błogie szczęście. Ale co dzieje się, kiedy czekolada znika z języka ? Ano przychodzą wyrzuty sumienia, że daliśmy się na to namówić. Wyobrażamy sobie najgorsze, jak ta chwila przyjemności wpłynie na nasze ciało i dotychczasowe starania ?

A jeżeli posłuchamy racjonalnego myślenia? Odmówimy sobie słodkiej pokusy. Smutek przed niespełnieniem zachcianki szybko minie a zamiast tego poczujemy w sobie siłę! Będziemy z siebie dumni, że wytrwaliśmy w swoim postanowieniu. Być może kiedy następnym razem kiedy najdzie nas ochota na małe grzeszki,  to do szuflady w ogóle nie zajrzymy ?;) 

To oczywiście najprostszy przykład. W życiu jest wiele sytuacji w których musimy dokonywać jakiegoś wyboru. Jeżeli przestaniemy ignorować głos przewodnika a nauczymy się go odróżniać od fałszu i strachu w naszej głowie..to podejmowanie życiowych wyzwań i rozwiązywanie dylematów stanie się dużo łatwiejsze. Musimy ufać sobie. Kochać siebie, wspierać w działaniach i otaczać opieką. Musimy oswajać swoją podświadomość z miłością i cierpliwością. Powoli, codziennie, krok po kroku zmieniać choćby po jednym kodzie i powtarzać go tak długo aż zapadnie w pamięć na stałe :) 

 

A.

Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz